Coś śmiesznego | Przedszkole Motylek - Krosno
Coś śmiesznego

Oto śmieszne sytuacje, zabawne anegdoty, które przytrafiają się w naszym przedszkolu, nam i naszym przedszkolakom:

 

” Podczas obiadu dzieciom bardzo smakował sos. Jedna z pań zapytała Antosia co mu tak smakuje w dzisiejszym obiedzie, a on odpowiedział, że przecież „sos mięskowy”. 

 

       ” Podczas jedzenia obiadu, jedna z pań, chcąc zachęcić Sebastiana do zjedzenia jeszcze jednej łyżki                    zupy powiedziała „Sebastian jeszcze na jedną nóżkę”, na co chłopiec odpowiedział: „Ale ja mam                    dwie nogi” Oczywiście miał rację i zjadł jeszcze jedną łyżkę pysznej zupy.”

 

” Przygotowując sałatkę owocową dzieci po raz pierwszy pracowały w przedszkolu z nożami. Oczywiście na początku pracy usłyszały o zasadach bezpieczeństwa podczas użycia niebezpiecznego „sprzętu” i prośbie pani Asi o uważnym jego używaniu i o tym, żeby nic się nikomu nie stało. Na sam koniec Marcelek z zadowoleniem stwierdził, „pani Asiu nikt się nie ukroił”. Niewątpliwie, patrząc na zapał z jakim przedszkolaki zabrały się do pracy, panie też uznały to za spory sukces.”

 

” Marcel i Wojtuś podczas jednej z popołudniowych zabaw z panem Marcinem (pan od szachów i komputerów, i od dobrej zabawy – jak pan Marcin jest w przedszkolu panie nie istnieją:)) stwierdzili, że „KUPIĄ PANA”. No tak, ale co na to mamy, chyba będą musiały przyjąć nowego domownika do wykarmienia.”

 

” Podczas jednego z przedstawień teatralnych naszej Zosi tak się ono spodobało i tak ją rozśmieszyło, że pod koniec jego trwania z uśmiechem na twarzy stwierdziła, że po prostu „OSZALAŁA”… oczywiście z dobrej zabawy”.